WAHL BALDING CLIPPER - Recenzja Maszynki

03 lipca 2018


WAHL BALDING CLIPPER to nie jest zwykła maszynka do strzyżenia. To kosiarka, która skosi wszystko, łącznie ze skórą głowy! Anglicy często używają słowa „shave - golenie” w odniesieniu do tej maszynki. Niech to uruchomi naszą wyobraźnię i podpowie co ta ona może zdziałać, zarówno dobrego jak i złego. Dedykują ją raczej osobom doświadczonym gdyż w niepowołanych rękach stanie się raczej narzędziem tortur niż maszynką do strzyżenia.



Co kryje pudełko:


  •  maszynkę z polską wtyczką (o ile zdecydujemy się na zakup sprzętu   pochodzącego z polskiej dystrybucji);
  •  zestaw dwóch nasadek: 1.5mm i 4.5mm
  •  grzebień do strzyżeń
  •  olej i szczoteczkę do czyszczenia i konserwacji




MASZYNKA

WAHL BALDING CLIPPER należy do rodziny 5-STAR SERIES. Jeśli czytaliście moje poprzednie teksty to wiedzie co to oznacza, jeśli ten jest Waszym pierwszym to śpieszę wyjaśnić, że seria 5-STAR została stworzona dla włosów etnicznych. Określeniem „włosy etniczne” przyjęto nazywać włosy trudne: azjatykie, tureckie, pakistańskie, afro etc. Każdy z Was, kto ma klientów różnych narodowości wie jak wiele trudności podczas ich cięcia można napotkać. Firma WAHL też o tym wiedziała i wprowadziła na rynek całą gamę maszynek o specjalnych ostrzach i mocnych silnikach, które świetnie sobie radzą nawet z najbardziej wymagającymi włosami.
O BALDINGU śmiało można powiedzieć, że jest to maszynka specjalistyczna i dedykowana do jednego zadania - cięcia na łyso.

Niektórzy wykorzystują nasadki, ale jest to raczej rzadkość, bo ta maszynka została przygotowana do pracy na „gołym” ostrzu. Dlatego w zestawie nie znajdziesz klasycznych nasadek do cięcia nasadkowego.

Maszynka posiada ergonomiczny, dopasowany do ręki kształt co poprawia komfort manewrowania tym sprzętem. Obudowa została wykonana z grubego plastiku - nie będzie nam doskwierać ani ciepło ani wibracje pochodzące z pracującego silnika. Jej waga nie różni się od pozostałych maszynek kablowych WAHLA i wynosi 450g (wyjątkiem jest SENIOR CORDED ważący prawie 540g).


SILNIK

Elektromagnetyczny V5000. Ktoś może pomyśleć, że to za słaby silnik jak na potrzeby doświadczonego barbera, ale nic bardziej mylnego! W tej maszynce taka moc w zupełności wystarcza. Przez wolniejsze obroty tego silnika ostrze pracuje również wolniej, ale za to bardziej precyzyjnie.



OSTRZE

Wyjątkowe, zarezerwowane tylko dla tego modelu, chromowane #2105 5-star balding 6X0 blade, które zapewnia tej maszynce niespotykaną dokładność cięcia. Jest to ostrze typu balding (od angielskiego słowa bald - łysy) czyli innymi słowy to ostrze ma jedno położenie i nie posiada   dźwigni regulującej. Właściwe ustawienie noży tnących to podstawa, trzeba się do tego naprawdę przyłożyć bo w innym wypadku albo nie będą zbierały włosów wystarczająco krótko lub będą kaleczyły skórę. To co jest największą zaletą tego ostrza jest zarazem jego wadą. Ostrość bo o niej mowa. Z jednej strony pozwala ściąć włosy praktycznie przy samej skórze (ok. 0.1 - 0.2mm) z drugie strony może tą skórę kaleczyć. Dlatego tą maszynkę trzeba wyczuć, pracując ustawiać ostrze w odpowiednim kącie do śpieszcie gdy w ręce dzierżycie BALDINGA, chwila nieuwagi i krwawe ślady, na skórze Waszego klienta gwarantowane.


KABEL

3 metrowy.

NASADKI

W zestawie znajdują się tylko dwie nasadki: 1.5mm i 4.5mm. Nie powinno to dziwić ponieważ maszynka nie jest przewidziana do pracy nasadkowej i jak nasadkę 1.5mm można jeszcze wykorzystać, tak 4.5mm raczej nam się przyda.

PODSUMOWUJĄC

WAHL BALDING CLIPPER to maszynka do zadań specjalnych. Wykorzystuje się ją przede wszystkim podczas wykonywania cieniowań typu skin fade oraz podczas cięcia włosów na „0” (choć w przypadku tej maszynki słowo cięcie zamieniłabym na golenie bo taki właśnie efekt uzyskujemy). Wielu Waszych klientów efekt uzyskany tym ostrzem w zupełności zadowoli, jeśli jednak głowa ma być gładka jak kolano musicie użyć brzytwy lub shavera.
Krótki cięcia BALDINGA odpowiadają długości jaką uzyskujecie trymerem, tylko po co się męczyć wąskim ostrzem trymera jak można sięgnąć po szerokiego BALDINGA.
Maszynka ta nie jest wskazana do trymowania i konturowania brody. Jest za ostra i na delikatnej skórze twarzy możemy się Ten wymagający sprzęt przedstawiam Wam raczej w formie ciekawostki bo wiem, że nie wiele osób się zdecyduje na maszynkę o tak zawężonych możliwościach jej wykorzystania.


Tym tekstem kończę maszynkowy cykl i już szykuję kolejny, tym razem o trymerach, których też sporo mam. Jak tylko jakaś nowa maszynka wpadnie w moje ręce, przetestuję ją i opowiem o moich odczuciach. Pamiętajcie, że wybór maszynki to bardzo indywidualna sprawa dlatego zawsze kierujcie się własnymi odczuciami bo recenzje są tylko podpowiedzią a nie ostateczną odpowiedzią jaki sprzęt jest dla Was odpowiedni.


Autorka: Patrycja Besaha - Jedna z najbardziej rozpoznawalnych kobiet polskiej sceny barberskiej. Właścicielka Petit Pati Barber Shop, oraz organizatorka szkoleń w Petit Pati Barber School. Ambasadorka marki Freak Show.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

0 komentarze