GOLENIE BRZYTWĄ – CZY TO BEZPIECZNE?

30 stycznia 2018



Golenie brzytwą – kiedyś codzienność każdego mężczyzny, dziś rytuał wykonywany tylko przez doświadczonych barberów. Dlaczego brzytwa zniknęła z polskich domów i salonów fryzjerstwa męskiego? To długa historia, której chciałabym poświęcić osobny post.


Tymczasem dziś swoje słowa kieruję do barberów i fryzjerów męskich, którzy z barberskim fachem obcują na co dzień. Chciałabym Wam opowiedzieć jak powinno wyglądać PRZYGOTOWANIE SIĘ do usługi golenia brzytwą. Przygotowanie?! O czym tu pisać – pomyślicie. Wielu z Was zbyje mój post ironicznym uśmiechem sądząc, że jest to post o niczym lub że mam ochotę się trochę powymądrzać. Myślcie co chcecie, ale poświęćcie 5 minut i doczytajcie go do końca, bo będzie tu mowa o czymś ważnym - o higienie pracy, a co z tym idzie o bezpieczeństwie Waszych klientów!

Jako szkoleniowiec mam okazję i przyjemność pracować z fryzjerami i barberami ze wszystkich zakątków Polski. To często wspaniali ludzie z ogromną pasją i zapałem. Głodni wiedzy zgłębiają barberski fach z największym możliwym zaangażowaniem i zacięciem, ale niestety bardzo często zapominają, że fryzjerstwo męskie to nie tylko dbałość o wygląd klientów, to też dbałość o jakość i bezpieczeństwo oferowanych usług. Bo jaką wartość ma świetnie wykonana fryzura czy rewelacyjnie przycięta broda, jeśli klient wyjdzie z naszego salonu z „małym extrasem” w postaci grzybicy skóry lub co gorsza z nieco „większym extrasem” w postaci HCV?!

Jakie są w Polsce szkoły zawodowe, wszyscy wiemy. Zatrzymały się gdzieś w czasoprzestrzeni i dryfują wraz ze swoim uczniami po bezdrożach wiedzy na poziomie lat 80. i 90. Zatem jeśli nie szkoła nauczy przyszłych barberów i fryzjerów bezpieczeństwa i higieny pracy, to kto to zrobi? Kto im powie, że czystość i dezynfekcja to podstawa fryzjerskiego zawodu? My to musimy zrobić! My - właściciele salonów, szkoleniowcy, nauczyciele, doświadczeni barberzy. To w naszych rękach jest świadomość i wiedza tych młodych ludzi. Tylko jak tą wiedzę przekazać, jeśli sami jej nie posiadamy? Jak nauczyć czystości naszych uczniów, skoro sprzęt na którym pracujemy woła o pomstę do nieba? Jak wytłumaczyć im, że zdrowie i bezpieczeństwo naszych klientów jest najważniejsze, skoro je sami narażamy każdego dnia?

Niech każdy z Was zastanowi się teraz w jakim stanie jest jego sprzęt? Jak wygląda grzebień czy szczotka, którymi codziennie czeszecie i kiedy ostatni raz były dezynfekowane? Zastanówcie się czy jesteście w stanie dać gwarancję Waszym klientom, że usługi, które im oferujecie są bezpieczne i czy z ręką na sercu możecie powiedzieć, że w Waszym salonie jest po prostu czysto?

Szkolenie "Królewskie Golenie Brzytwą" Seweryn Karczewski - Petit Pati Barber School


Dlaczego akurat o brzytwie, w kontekście higieny i bezpieczeństwa chcę pisać? Dlatego, że w tym obszarze spotykam się z największą niewiedzą. Jednocześnie mam wrażenie, że wiele osób nie uświadamia sobie jak niebezpiecznym i trudnym narzędziem ona jest.

Mówiąc o rytuale golenia brzytwą nie mam na myśli byle jakiego podgalania, które trwa 15 minut i kończy się takim podrażnieniem skóry klienta, że ten przestaje poznawać się w lustrze, a jego twarz zatracając ludzki wygląd, bardziej przypomina zarumienionego nad piekielnym ogniem, pieczonego prosiaka. O nie! Takich usług NIE WOLNO (nam, barberom) wykonywać! Jeśli nie znamy się na goleniu, a nasza przyjaźń z brzytwą jest krótkotrwała – nie wykonujmy tej usługi w naszym salonie. Przynajmniej na razie. Do brzytwy trzeba dorosnąć, brzytwę trzeba zrozumieć, a przede wszystkim trzeba się nauczyć nią pracować.

Zanim przystąpicie do golenia musicie sobie wyjaśnić z klientem kilka istotnych kwestii:

Czy jest pod wpływem alkoholu lub czy ma kaca?
Czy zażywał aspirynę lub inne lekarstwo rozrzedzające krew?
Czy ma nadciśnienie lub czy jest pod wpływem leków powodujących jego wzrost?

Odpowiedź twierdząca na któreś z powyższych pytań powinna zatrzymać sięgającą po brzytwę rękę. Jeśli zdarzy Wam się zaciąć zawianego klienta i/lub jego ciśnienie jest wysokie, zatamowanie rozrzedzonej krwi może okazać się niemożliwe, a wykonywana przez Was usługa będzie bardziej przypominała ubój rytualny niż usługę salonu fryzjerskiego.

Kolejna sprawa:

Czy Wasz klient jest alergikiem?

Jeśli tak, to musicie być bardzo ostrożni przy wyborze kosmetyków na jakich będziecie pracować. Gdy macie do czynienia z silną alergią – odpuśćcie sobie. Nie golcie też, gdy Wasz klient ma trądzik lub inne zmiany skórne. Odpowiedzialność za wykonywane usługi spoczywa na Was. Po co narobić sobie niepotrzebnych kłopotów?

Szkolenie "Królewskie Golenie Brzytwą" Seweryn Karczewski - Petit Pati Barber School


Na koniec warto też zapytać klienta czy jego skóra jest delikatna i jak reaguje na golenie zwykłą maszynką.

Dopiero tak przeprowadzony wywiad daje nam rzetelny obraz sytuacji. Jeśli uznacie, że skóra klienta nie nadaje się pod brzytwę lub stwierdzicie, że brak Wam wystarczających umiejętności by stawić czoła trudnemu, gęstemu zarostowi na jego twarzy, zawsze macie prawo odmówić wykonania takiej usługi. Profesjonalizm to nie heroiczna postawa nakazująca „chlastać” brzytwą na prawo i lewo, zawsze, wszędzie i za wszelką cenę. Profesjonalizm to przede wszystkim właściwa ocena sytuacji i obiektywna ocena własnych umiejętności.

Po rozmowie z klientem uznaliście, że nie ma żadnych przeciwskazań do użycia brzytwy więc zabieracie się do roboty. Chwila, chwila! Teraz ja mam do Was kilka pytań. Pytania są banalne, ale czy Wasze odpowiedzi będą tymi właściwymi? Czy utwierdzą Was w przekonaniu, że jesteście profesjonalistami, dla których dobro klientów jest najważniejsze czy może uświadomią Wam, że lekcje z zakresu BHP wciąż nie zostały odrobione? Wkrótce się przekonamy.

Sprawdź drugą część artykułu >>


Autorka: Patrycja Besaha - Jedna z najbardziej rozpoznawalnych kobiet polskiej sceny barberskiej. Właścicielka Petit Pati Barber Shop, oraz organizatorka szkoleń w Petit Pati Barber School. Ambasadorka marki Freak Show.


PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

0 komentarze